Środowy (16 listopada) wyjazd do Stargardu rozpoczął się bardzo dobrze. Gracze Kotwicy, po czternastopunktowej serii, schodzili na pierwszą przerwę z siedmiopunktową przewagą, a Łukasz Bodych z dorobkiem sześciu punktów i pięciu zbiórek.

Gra defensywna obu zespołów była dokładna, ambitna i co najważniejsze skuteczna. Obu stronom trudno było trafiać do kosza. Po niemocy w pierwszej kwarcie stargardzianie nacisnęli mocniej, poprawili o piętnaście procent  skuteczność rzutów i doprowadzili do remisu, wygrywając kwartę siedmioma „oczkami”.
Po przerwie gospodarze zaczęli wyraźniej dyktować warunki. Ich zmiennicy rzucili 15 punktów, przy jednym kołobrzeżan. Wyraźniej też zarysowała się ich przewaga pod koszem, zniwelowana dopiero przez przyjezdnych w ostatniej kwarcie. Wyrównana walka trwała do samego końca.  Świadczą choćby o tym zmiany prowadzenia i aż trzynaście remisów w trakcie jej trwania. Jeszcze minutę przed końcem zawodów Spójnia prowadziła tylko jednym punktem. Później trzy trafione wolne Dymały i, przy zupełnej dekoncentracji  Kotwicy w ostatniej sekundzie, „dwójka” H. Pabiana, trochę zaciemniły obraz tego niezwykle wyrównanego spotkania. Obu drużynom należą się słowa uznania za walkę, nieustępliwość, wolę zwycięstwa i atmosferę całego meczu. O zwycięstwie zadecydowały drobiazgi, a te były przy gospodarzach. Kolejny już raz stargardzianie pod wodzą trenera Krzysztofa Koziorowicza pokazali, jak ważna jest walka do samego końca, bo przecież poważnych przewag żadna z drużyn nie miała. Wskazują na to również obserwacje; punkty spod kosza 26/24, po szybkim ataku 17/16, skuteczność 43,8/42,1 (za „dwa” 48,8/51,6, za „trzy” 33,3/30,8), asysty 14/12, straty 15/16, przechwyty 9/9,  ale zbiórki 38/33, punkty zmienników 18/6 ( przy podobnej w obu drużynach rotacji ośmiu zawodników). W zespole Kotwicy dobry mecz zagrał Paweł Pawłowski, zdobywca 19 punktów, nie najgorzej wypadł Artur Włodarczyk (11 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst, 3 przechwyty – niestety wynik osłabiony pięcioma stratami). Patryk Przyborowski zebrałby pewnie dobre recenzje, gdyby nie niepotrzebny gest złapania się za głowę po decyzji sędziego, ukaranie go faulem technicznym, powodującym opuszczenie parkietu ( 4 i 5 faul) i stratę punktu. Szkoda, że do następnego double-double zabrakło Łukaszowi Bodychowi jednego punktu, bo w kolejnych już zawodach  jego postawa na parkiecie zasługuje na wielkie wyróżnienie. W drużynie gospodarzy świetnie zagrali Damian Janiak, Marcin Dymała, Hubert Pabian i… Paweł Bodych.

Spójnia Stargard  –  Kotwica Kołobrzeg      72 : 66    (12:19, 24:17, 20:11, 16:19)
Spójnia : H. Pabian  17, M. Dymała  16 (7 zbiórek, 6 asyst, 8 strat),  D. Janiak  16 (12 zb.),  P. Bodych 10,  K. Pytyś  5,  P. Śpica  5,  M. Raczyński  3
Kotwica : P. Pawłowski  19,  A. Włodarczyk  11 (4 zb., 5 as.),  A. Suliński  11 (6 strat),  P. Przyborowski  10 (x3),  Ł. Bodych  9 (2×3, 13 zb.),  K. Hanke  6 (5zb.),  G. Dobriański  0,  D. Neumann  0,  A. Małetko

Kotwica po tej kolejce zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, mając pięć zwycięstw. Szansa na poprawienie lokaty;  już w niedzielę (20 listopada), kiedy w Milenium spotka się o godz. 17.00 z Jamalexem Polonią 1912 Leszno.

Koszykarzom nieco zabrakło