Padło w klubie hasło: „a co z wysokimi?”. W czerwcu mieliśmy na widoku nawet paru zgrabnych środkowych, ale…  Jeden z nich zwodził (my go trochę też, bowiem nie chcieliśmy być gołosłowni i nie obiecywaliśmy gruszek na…) nas dość długo zbierając inne oferty, po czym okazało się, iż miał już wstępny kontrakt, a przynajmniej jego projekt. Inni z kręgu naszych zainteresowań, sukcesywnie je podpisywali.

Wybór padł więc na człowieka, który może znaleźć w  Kołobrzegu swój najlepszy sezon , warunki po temu są, więc rozmowy trwały. 29 letni Maciej Strzelecki, bo o nim mowa, mierzący 204 cm krajan Grześka Arabasa,  pochodzący z Bytomia, gdzie zresztą rozpoczynał przygodę z koszykówką, zdecydował się na rozmowy. Ten koszykarz, jako 18 latek wypożyczony do CKS Czeladź, w roku następnym (2006) podpisał kontrakt z Turowem. W 2010 przeszedł do Sokoła Łańcut, skąd powędrował na dwa lata do inowrocławskiego Sportino. Później epizod w Stali Ostrów i w tym samym roku gra w 2 lidze w Mickiewiczu  Katowice. Sezon 2013/2014 spędził w BK 04 AC LB Spisska Nowa Ves. W Słowacji był czołowym zawodnikiem zespołu, a sezon zaowocował uplasowaniem się w dziesiątce najlepiej zbierających w lidze. Po powrocie, podpisał kontrakt z Polpharmą Starogard Gdański, wracając też do gry w polskiej ekstraklasie. W grudniu ub. roku przeszedł do Siarki Tarnobrzeg, skąd właśnie przejęła go Kotwica. Ostatni sezon może  niezbyt imponujący, patrząc przez pryzmat statystyk. Średnia zdobywanych punktów z gry;  3,4, przy skuteczności  44,2 proc (47 „za dwa”), 2 zbiórki. Lepiej było w Polpharmie; 6,3 pkt., przy skuteczności  54 proc., 4,3 zbiórki. Miejmy więc nadzieję, że w Kotwicy odbuduje swój wizerunek, dokładając cegiełkę do naszych przyszłych zwycięstw. Maciek grający jako silny skrzydłowy/środkowy (pozycje 4/5), u nas będzie nominalnym środkowym.                                                                                                                                                                                       Kolejnym graczem nowego sezonu będzie Paweł Pawłowski. Zawodnik  dobrze znany kołobrzeżanom, dlatego tylko z informacyjnego obowiązku przypominamy jego statystyki; 14,7 (przy skuteczności  52,3 proc.) punktów w meczu, 5 zbiórek, 2 asysty,1 przechwyt. Jego dobra gra znalazła odzwierciedlenie w tabelach rozgrywek, w których to w kilku kategoriach znajduje miejsce w pierwszej dziesiątce (nawet piątce) zawodników. Do tego sympatyczna, bezkonfliktowa osobowość. Dobry duch zespołu, pracuś. Zawsze rzetelnie przygotowany do wysiłku dla drużyny.  Ten sezon, to wielkie wyzwanie dla tego koszykarza. Grał w dobrych drużynach, ale nigdy jeszcze w 1 lidze. Mając swój niewątpliwy wkład w awans Kotwicy, będzie nadal pomagał w osiągnięciu dobrego wyniku sportowego swojemu klubowi, grając na pozycji silnego skrzydłowego (poz. 4).                             Podsumowując; Dawid Mieczkowski (poz. 1), Patryk Przyborowski (3), Paweł Pawłowski  (4), Maciej Strzelecki (5).  Następne „zakupy” omówimy wkrótce.

Jerzy Koralczyk

Kotwica 50, dzień po dniu…