Koszykarze Kotwicy odnieśli ważne zwycięstwo, pokonując GKS Tychy 72:56.

Rywal, choć „na papierze” prezentuje się całkiem solidnie, w meczu w Kołobrzegu nie potwierdził swoich możliwości – tyszanie ani przez moment nie prowadzili, a przez większość gry wyraźnie ustępowali gospodarzom.

Kotwica rozpoczęła od mocnego uderzenia – w 5. minucie, po serii Daniela Grujicia, prowadziła 10:3, a pierwszą kwartę zakończyła z ośmiopunktowym zapasem (16:8). Goście w pierwszych dziesięciu minutach oddali tylko jeden (!) celny rzut z gry.

W drugiej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie. Kołobrzeżanie grali „swoje”, a goście prezentowali się momentami jak przysłowiowe dzieci we mgle – seryjnie pudłowali – nawet spod kosza i słabo wykorzystywali rzuty wolne. Efektem było wysokie prowadzenie Kotwicy do przerwy – 37:22.

Miejscowi chyba jednak zbyt szybko uwierzyli w sukces i po zmianie stron oddali inicjatywę rywalom. GKS – głównie za sprawą Huberta Mazura – odnotował serię 2:14 i w połowie kwarty zniwelował straty do trzech „oczek”(39:36). Kotwica jednak w porę opanowała sytuację – ważne punkty zdobyli D. Grujić, Łukasz Bodych i Kamil Hanke – i przed ostatnią częścią meczu gospodarze mieli 12 punków przewagi.

O końcowym sukcesie Kotwicy zadecydował udany początek czwartej kwarty (7:0 – punktowali D. Grujić i A. Suliński), po którym goście stracili wolę walki. W 35. minucie gospodarze osiągnęli najwyższe w meczu prowadzenie 68:46. W końcówce obaj trenerzy dali pograć zmiennikom. Dysponujący dłuższą ławką tyszanie zmniejszyli stratę, ale nie byli w stanie zagrozić Kotwicy.

Podopiecznych trenera Blechacza czeka teraz seria meczów wyjazdowych – kolejno do Kłodzka (21.01), Krakowa (28.01) i Poznania (01.02). Do hali Milenium Kotwica wróci 4.02, a jej rywalem będzie Astoria Bydgoszcz

 

Kotwica Kołobrzeg – GKS Tychy 72:56 (16:8, 21:14, 17:21, 18:13)

Kotwica: A. Suliński 19 (6 zb, 4 as), D. Grujić 17 (8 zb), P. Przyborowski 12, Ł. Bodych 8 (10 zb), P. Pawłowski 7, D. Neumann 4, K. Hanke 3, P. Dzierżak 2 (9 as)

GKS Tychy: H. Mazur 14, W. Zub 11, Wojciech Barycz 7, R. Basiński 7, M. Piechowicz 5, M. Kowalewski 4, T. Bzdyra 2, J. Fenrych 2

Pewna wygrana