W południe, 12 marca, Kotwica 50 rozpoczęła swoje gry w play off. Do Kołobrzegu zjechała ekipa Obry Kościan, której dwukrotnie już  w tym sezonie przyszło zaznać goryczy porażki z liderem tabeli. Wydawać by się mogło, że i tym razem „czarodzieje” bezproblemowo zaliczą przeszkodę. Nic bardziej złudnego.

Od początku zawodów goście starali się udowodnić, że zasłużyli na miejsce promujące do gier o wyższą ligę. Ta dość solidna drużyna, złożona w 95 procentach z wychowanków klubu, w pierwszej kwarcie wcale nie sprawiała wrażenia zagubionej w walce z „mistrzem” (mistrzem, bowiem głosami trenerów grupy A 2 ligi, MVP rundy zasadniczej wybrany został Grzesiek Arabas, a do pierwszej piątki 2 ligi A, razem z Grześkiem, z największą ilością głosów wszedł jeszcze Dawid Mieczkowski. Niewiele również brakło do takiego wyróżnienia Pawłowi Pawłowskiemu oraz Pawłowi Kowalczukowi). Nasi koszykarze raz po raz musieli przyjmować ciosy przeciwnika. Dość powiedzieć, że po dziesięciu minutach zawodów wygrywaliśmy tylko jednym punktem, a w meczu (jego dwóch pierwszych kwartach) było pięć remisów i osiem zmian prowadzenia. W całej pierwszej połowie statystyki były podobne i niczym specjalnym się nie wyróżnialiśmy, prócz tego, że wyszliśmy na sześciopunktowe prowadzenie.

Po przerwie, kluczowe dla całego meczu, były początkowe minuty trzeciej kwarty. Wreszcie „zaskoczyła” defensywa. Dobra pomoc i podwajanie, kilka przechwytów, w których brylował kapitan biało-niebieskich, G. Arabas, sprytne zmuszanie do zagrań i rzutów z nieprzygotowanych pozycji, podcięło przeciwnikowi skrzydła a naszych doprowadziło do naszej znacznej przewagi. Kwarta ta, wysoko wygrana, bo aż siedemnastoma punktami, trochę odebrała przyjezdnym ochotę do gry. Wreszcie uwidoczniły się statystyczne przewagi Kotwicy. Zdobywane punkty (Kotwica/Obra); po stratach 22/7, po szybkim ataku 27/3, punkty zmienników 30/10, przy czym nasze najwyższe prowadzenie w meczu osiągnęło 37 „oczek”. Czwarta kwarta to występy zmienników, aspirujących do odgrywania  pierwszoplanowych ról w swoich zespołach.

W związku ze wspomnianym wcześniej wyborem wyróżniających się zawodników rundy zasadniczej, komisarz zawodów wręczył przed meczem trzy statuetki ufundowane przez PZKosz: Grześkowi Arabasowi (dwie; MVP i pierwsza „piątka” ) i Dawidowi Mieczkowskiemu (pierwsza „piątka”). Miłe te wyróżnienia przyznane zostały po raz pierwszy. W przyszłym tygodniu, podbudowani sobotnim zwycięstwem, wyjeżdżamy do Kościana na mecz rewanżowy. W przypadku porażki, trzeci mecz z Obrą odbędzie się w Kołobrzegu. Zwycięstwo daje natomiast awans i mecze z drużyną grupy mazowiecko – podkarpackiej (zwycięzca pary Gimbaskets Przemyśl – Shmoolky Warszawa). Mecz następnej rundy play-off, planowany jest na 2 kwietnia. Wszystkich kibiców, Kotwica 50 zaprasza w tym dniu do Milenium, o godz. 20.00.

Kotwica 50 Kołobrzeg  –  BC Obra Kościan  84:56 (26:25, 20:15, 22:5, 16:11)

Kotwica 50: G.Arabas  22 (1×3, 3 zb., 8 przechwytów), P.Kowalczuk  16 (1×3, 6 zb.),  P.Pawłowski  14 (1×3),  M.Chudy  6 (4 zb., 3 as.),  D.Neumann  6 (2×3, 4 zb.),  D.Mieczkowski  6 (4 zb., 5 as.),  Ł.Wichniarz  6 (3 zb., 6 as.),  M.Djurić  6 (2×3),  P.Lasota  2, M.Szewczyk, G.Dobriański, A.Małetko

BC Obra: E.Rau  16,  P.Ciążkowski  12,  W.Kabat  10,  S.Kiszka 8,  W.Wizerkaniuk  5

Pierwszy ruch dla Kotwicy