Koszykarze Kotwicy przerwali serię porażek i pokonali rezerwy Rosy Radom 65:69. To ważny sukces, zważywszy, że radomianie przed tygodniem pokonali u siebie jednego z faworytów do awansu – Spójnię Stargard, a do meczu z Kotwicą przystąpili wzmocnieni zawodnikami z pierwszego składu Rosy. Kołobrzeżanie dobrze rozpoczęli spotkanie – objęli kilkupunktowe prowadzenie, i kontrolowali grę. Na pierwszą przerwę Kotwica schodziła z pięciopunktową przewagą, ale wcześniej różnica na jej korzyść była jeszcze większa.

W drugiej kwarcie gra się wyrównała, ale podopieczni trenera Blechacza kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i ostatecznie w połowie spotkania wciąż mieli pięć „oczek” zapasu (29:34).

Po zmianie stron gospodarze rzucili się do odrabiania strat. W końcówce trzeciej kwarty, głównie dzięki świetnej dyspozycji rzutowej Filipa Zegzuły (3 „trójki” w krótkim czasie) Rosa wyszła nawet na jednopunktowe prowadzenie 51:50. Wynik po 30 minutach ustalił niezawodny Ł. Bodych, który mimo kontuzji pojawił się na parkiecie.

Ostatnia część meczu była bardzo emocjonująca. Kotwica rozpoczęła od prowadzenia 2:8, ale radomianie nie poddawali się i do końca starali się o korzystny rezultat. Kołobrzeżanie jednak nie dali się przełamać i po końcowej syrenie mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Bardzo dobrze grę naszego zespołu prowadził Paweł Dzierżak, który zanotował double-double (11 punktów i 12 asyst). Najskuteczniejszym graczem Kotwicy był Paweł Pawłowski, zdobywca 17 punktów.

ACK UTHRosa Radom – Kotwica Kołobrzeg 65:69 (16:1, 13:13, 22:18, 14:17)

Ważna wygrana