Koszykarze Kotwicy przegrali mecz z Biofarmem Basket Poznań, mimo, że podobnie jak w poprzednim spotkaniu w Krakowie, zaprezentowali się z dobrej strony. O wyniku zadecydowały dwie ostatnie minuty, wygrane przez gospodarzy 10:4.

Początek meczu należał do poznaniaków, którzy w 5. minucie prowadzili już 14:4. Potem jednak do głosu doszli goście. Dzięki trafieniom P. Przyborowskiego oraz rzutom wolnym D. Grujicia i P. Dzierżaka Kotwica zmniejszyła straty do pięciu punktów (16:11).

Druga część meczu była w wykonaniu kołobrzeżan znakomita. W połowie kwarty, po „trójce” A. Sulińskiego Kotwica wyszła na prowadzenie 25:26, które do końca kwarty powiększyła o kolejne pięć „oczek” (25:31).

W trzeciej kwarcie lepsi byli gospodarze, którzy systematycznie odrabiali straty. Goście pozostawali w grze dzięki trafieniom z dystansu i po półgodzinie gry wynik był bliski remisu (40:41).

Czwarta kwarta była bardzo emocjonująca. Gdy w 33. minucie Kotwica, po trafieniach A. Sulińskiego i Ł. Bodycha wyszła na prowadzenie 41:47, pojawiła się nadzieja na sukces podopiecznych trenera Blechacza. Niestety chwila dekoncentracji, a także ubytek sił, sprawiły, że poznaniacy szybko doprowadzili do remisu 49:49. Wyrównana gra toczyła się do 38. minuty, kiedy to na tablicy wyników pojawił się ostatni remis 55:55. Końcówka należała do Biofarmu i dwa punkty pozostały w Poznaniu.

Miejscowi zawdzięczają sukces głównie zdecydowanie lepszej grze na obu tablicach. Kibiców w Kołobrzegu cieszy natomiast powrót do gry Dawida Mieczkowskiego, który zmagał się z kontuzją i jego brak wielokrotnie dawał się Kotwicy we znaki. Rozgrywający rozegrał w Poznaniu 12. minut i choć punktów nie zdobył, to jego pięć asyst może napawać optymizmem przed kolejnym meczami.

 

Biofarm: F. Struski 17, P. Wieloch 13, A. Metelski 10, M. Bręk 9, S. Ryżek 8, M. Kurpisz 5, P. Stankowski 2, J. Fiszer 1

Kotwica: P. Przyborowski 17, Ł. Bodych 15, A. Suliński 11, P. Dzierżak 7, P. Pawłowski 6, D. Gujić 3

 

W najbliższą sobotę Kotwica na własnym parkiecie podejmie Astorię Bydgoszcz i mamy nadzieję na, że przełamię złą passę ze spotkań wyjazdowych. Początek meczu o godz. 18.00

Znów było blisko